Masz pytania? Skontaktuj się

+48 692 698 386 pawel@eurosport-fitness.pl

Optymalna powierzchnia siłowni – jaka powinna być, by na niej zarabiać?

Jednym z kluczowych czynników wpływających na rentowność siłowni jest jej powierzchnia. Zbyt duża może generować niepotrzebne koszty, zbyt mała –...

siłownia

Jednym z kluczowych czynników wpływających na rentowność siłowni jest jej powierzchnia. Zbyt duża może generować niepotrzebne koszty, zbyt mała – ograniczać liczbę klientów i komfort ćwiczących. Jak znaleźć złoty środek? Jak obliczyć, ile możemy zarobić na danym metrażu? I czy warto inwestować w salę fitness? Sprawdź!

Optymalna powierzchnia profesjonalnej siłowni

Nie ma jednej idealnej odpowiedzi na pytanie, jak duża powinna być siłownia, bo wszystko zależy od modelu biznesowego, lokalizacji i grupy docelowej. Jednak przyjęło się, że:

  • mała siłownia osiedlowa (lub filia Twojej głównej siłowni) może mieć 150-300 m²,
  • średniej wielkości klub powinien dysponować przestrzenią 500-1000 m²,
  • duże, sieciowe siłownie często przekraczają 1500 m².

Przy planowaniu warto uwzględnić nie tylko strefę treningową, ale też szatnie, recepcję, zaplecze socjalne czy ewentualne dodatkowe sale.

Podpytaliśmy naszych klientów i ich zdaniem minimalna opłacalna powierzchnia to 150-200 metrów kwadratowych, ale lepiej celować w 400-500 m kw. W takim pomieszczeniu zmieścisz główne urządzenia treningowe, strefę do rozciągania i niewielką salę do ćwiczeń grupowych. Większa siłownia (800-1000 m kw.) daje oczywiście większe możliwości, ale też wiąże się z wyższymi kosztami utrzymania. 

I jeszcze jedna ważna kwestia, którą poruszali nasi rozmówcy: powierzchnia siłowni to jedno, ale ważniejsze jest jej wyposażenie.

– Moje siłownie mają ok. 900 m2 – mówi właściciel kilku klubów na Pomorzu. – Jest to wystarczająco dużo miejsca, żeby niczego nie zabrakło. Sieciówki mają średnio 1200-1500 m2, ale na takim metrażu mają mniej sprzętu, niż ja na 900 m2. Generalnie da się zarobić nawet na 500 m2, zwłaszcza w dobrej lokalizacji, ale zawsze istnieje ryzyko, że w pobliżu otworzy się ktoś, kto ma 1000 m2. Z kimś takim trudno będzie konkurować: więcej sprzętu, większy komfort. Wiem, że istnieją też kluby butikowe, ale to wymaga chyba więcej pracy samego właściciela, prowadzenia treningów personalnych itd. Zatrudnianie ludzi przy takiej powierzchni, żeby jeszcze na tym zarobić, nie jest łatwe. Plusem prowadzenia dużej siłowni jest to, że można poszaleć, mieć więcej sprzętu, zapewnić większy komfort ćwiczącym. Minusem są koszty wynajęcia powierzchni. Koszty pracownicze już niekoniecznie, bo recepcja to recepcja, chyba że ludzi jest bardzo dużo i na recepcji muszą siedzieć dwie osoby. Z drugiej strony: jeśli przepływ ludzi jest większy, to ona zarobi na siebie.

Ile można zarobić na siłowni?

Aby oszacować potencjalne dochody, trzeba wziąć pod uwagę:

1. Maksymalną liczbę osób na siłowni – przyjmuje się, że na każde 5-10 m² przypada jedna osoba. Oznacza to, że w siłowni o powierzchni 500 m² jednocześnie może ćwiczyć 50-100 osób.

2. Liczbę klientów – większość klubowiczów przychodzi średnio 2-3 razy w tygodniu, co oznacza, że przy 1000 aktywnych karnetach w danym momencie realna liczba ćwiczących dziennie to około 300-400 osób.

3. Średnią cenę karnetu – np. przy miesięcznej opłacie 150 zł i 500 aktywnych karnetach, przychód wyniesie 75 000 zł miesięcznie.

4. Koszty operacyjne – trzeba uwzględnić czynsz, media, pensje pracowników i ew. leasing sprzętu.

Czasem stosowany jest też inny przelicznik. Szacuje się, że średnio w społeczeństwie ćwiczy 8% ludzi. Jeśli tak, to w mieście, które ma 20 tys. mieszkańców, do siłowni przyjdzie 1600 osób. Trzeba to podzielić przez ilość siłowni w mieście, a potem przemnożyć przez cenę karnetu. Od tej sumy odjąć koszty i mamy szacowany dochód. Podkreślamy: szacowany, bo liczby to jedno, a życie drugie…

kobiety w siłowni

Mała siłownia z salą fitness – czy warto?

Posiadanie sali fitness przy siłowni ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony umożliwia organizację zajęć grupowych, które przyciągają dodatkowych klientów, z drugiej – zajmuje cenną przestrzeń.

Doświadczenia naszych klientów są w tym względzie bardzo różne. W małych miejscowościach zajęcia fitness wciąż są dość opłacalne, zwłaszcza jeśli prowadzi je sam właściciel (albo – co się często zdarza – jego żona czy partnerka). Panie potrafią być bardzo wiernymi i zdyscyplinowanymi klientkami klubów fitness. Mamy więc:

  • dodatkowy dochód,
  • możemy pozyskać klientów, którzy normalnie by do nas nie przyszli, bo nie interesują ich klasyczne treningi siłowe,
  • poszerzamy ofertę, co zwiększa konkurencyjność klubu.

Nie brak jednak i takich głosów, że zajęcia fitness są zwyczajnie uciążliwe. Po pierwsze – ktoś mu je prowadzić, więc albo trzeba trzeba zatrudniać instruktorów, albo samemu zakasać rękawy. Po drugie – wymagają dodatkowej przestrzeni. Przy zajęciach statycznych typu pilates czy joga będzie to ok. 80-100 metrów, przy bardziej dynamicznych, ok. 150 m². Aby zajęcia były opłacalne, musi na nie chodzić ok. 20 osób, co też bywa trudne do osiągnięcia. Właściciele narzekają, że ludzie zapisują się na zajęcia, a potem na nie nie przychodzą, co zamiast dochodu generuje tylko koszty. Trzeba też kupić akcesoria do fitnessu – to kolejne wydatki. 

Jeżeli zastanawiasz się, czy otworzyć przy siłowni salkę fitness, pomyśl o wykorzystaniu jej na różne sposoby. Poza klasycznymi zajęciami fitness można w nich organizować treningi funkcjonalne, personalne albo nawet wstawić stół do ping-ponga. 

wnętrze siłowni

Czy siłownia może działać bez sali fitness?

Tak, jak najbardziej! Wielu właścicieli siłowni rezygnuje z sal fitness, koncentrując się wyłącznie na strefach siłowych i cardio. Zamiast tworzyć salę do ćwiczeń grupowych wprowadzają większą liczbę stanowisk treningowych, tworzą strefę do treningu funkcjonalnego albo cross treningów. Wszystko zależy od tego, kto będzie przychodził do Twojej siłowni. 

Podsumowując – siłownia może być dochodowa zarówno na 200, jak i na 2000 m² – ważne jest efektywne zagospodarowanie przestrzeni i dostosowanie oferty do realnych potrzeb klientów.

Zanim więc zdecydujesz o powierzchni i wyposażeniu, dokładnie przeanalizuj swoją grupę docelową i… sprawdź działania konkurencji. 

A jeżeli potrzebujesz pomocy, skontaktuj się z nami – chętnie podzielimy się naszym kilkunastoletnim doświadczeniem w projektowaniu i wyposażaniu siłowni.

czytaj też: Układ stref treningowych: jak podzielić przestrzeń w siłowni?

FAQ

Jak duża powinna być siłownia, żeby była opłacalna?

Minimalna opłacalna powierzchnia to 150-200 m², ale najlepiej celować w 400-500 m². Mała siłownia sprawdzi się w osiedlach, średnia (500-1000 m²) pozwala na komfortowe rozmieszczenie sprzętu, a duże kluby sieciowe często przekraczają 1500 m².

Co wpływa na rentowność siłowni oprócz powierzchni?

Kluczowe są lokalizacja, wyposażenie, liczba klientów, ceny karnetów oraz koszty operacyjne, takie jak czynsz, media i pensje pracowników.

Ile osób może ćwiczyć jednocześnie w siłowni?

Przyjmuje się, że na każde 5-10 m² przypada jedna osoba. Na przykład w siłowni o powierzchni 500 m² może ćwiczyć jednocześnie 50-100 osób.

Czy warto inwestować w salę fitness w małej siłowni?

Tak, jeśli znajdziesz sposób na jej efektywne wykorzystanie – zajęcia grupowe, treningi personalne lub funkcjonalne mogą przyciągnąć dodatkowych klientów. Jednak wymaga to miejsca i osoby prowadzącej zajęcia, więc trzeba dokładnie przemyśleć koszty i korzyści.

Czy siłownia może funkcjonować bez sali fitness?

Tak, wiele siłowni koncentruje się wyłącznie na strefach siłowych i cardio, treningu funkcjonalnym lub cross treningach. Wszystko zależy od potrzeb grupy docelowej i dostępnej przestrzeni.

Udostępnij na:
Czego szukasz?
Twój koszyk 0

Brak produktów w koszyku.

Kupujesz jako firma?

Skorzystaj z opcji indywidualnej wyceny dla klientów biznesowych.

Twoja wycena 0

Brak produktów do wyceny.