Wyposażenie strefy funkcjonalnej to zawsze trudna decyzja, zwłaszcza biznesowa. Sprzętów na rynku jest mnóstwo i fajnie byłoby mieć ich w klubie jak najwięcej, ale na drodze stają koszty i brak miejsca. Trzeba wybrać, tylko czym się kierować? Postawić na to, co jest modne, czy raczej na twardą ekonomię?
W tym tekście porównamy trzy popularne sprzęty treningowe: liny, sanki i kettle. Bierzemy pod uwagę koszt ich zakupu, sposoby wykorzystania, trwałość i potencjał marketingowy dla klubu. Sprawdź nasze zestawienie – może w ten sposób będzie Ci łatwiej podjąć decyzję?
Spis treści

Liny treningowe – prosty sprzęt z dużym potencjałem
1. Koszt zakupu (średnio 600-800 zł) – niski w porównaniu z dużymi konstrukcjami treningowymi czy maszynami.
2. Zajęta przestrzeń-średnia. Na trening potrzebujesz wąskiego, ale dość długiego pasa wolnego miejsca.
3. Uniwersalność – wysoka. Liny sprawdzą się w treningach personalnych, zajęciach grupowych i obwodowych, cross treningu.
4. Trwałość – zależy od wybranego modelu. Dobrej jakości liny komercyjne są odporne na intensywne użytkowanie. Tańsze trzeba będzie częściej wymieniać.
5. Potencjał marketingowy – wysoki. Dynamiczna praca na linach wygląda efektownie, zwłaszcza w mediach społecznościowych.
Wnioski?
Liny mają bardzo korzystny stosunek kosztu do możliwości. ROI (wskaźnik zwrotu z inwestycji) jest wysoki – zwłaszcza w klubach, które prowadzą zajęcia funkcjonalne i cross treningi.

Sanki (sled) – sprzęt efektowny, ale wymagający przestrzeni
1. Koszt zakupu – nieco wyższy niż w przypadku lin (ok. 1200 zł). Do tego dochodzi koszt obciążeń (ok. 1200 zł za komplet) i trawy/toru pod sanki (ok. 3500 zł).
2. Zajęta przestrzeń – duża. Sanki wymagają długiego toru do pchania czy ciągnięcia.
3. Uniwersalność – średnia. Są świetne w treningu siłowym i motorycznym, ale mniej wykorzystywane w standardowych treningach ogólnorozwojowych.
4. Trwałość – bardzo wysoka. To sprzęt praktycznie bezawaryjny, odporny na duże obciążenia.
5. Potencjał marketingowy – średni. Może być mocnym punktem w klubach nastawionych na trening sportowy czy cross treningi, za to niekoniecznie sprawdzi się w klasycznych siłowniach. Ale uwaga: wraz ze wzrostem popularności treningów typu Hyrox sanki mogą dziś przyciągać do klubu nowych klientów.
Wnioski?
ROI sledów jest uzależnione od profilu klubu. W obiektach o dużej powierzchni i sportowym charakterze taka inwestycja może się zwrócić. W małych siłowniach zajmuje często zbyt dużo miejsca w stosunku do realnego wykorzystania.

Kettlebell – wszechstronność i wysoka rotacja
1. Koszt zakupu – średni. Wprawdzie pojedyncza sztuka nie jest zbyt droga, ale pełen zestaw wag to już spora inwestycja (ok. 3500 zł).
2. Zajęta przestrzeń – minimalna. Stojak z kettlami zajmuje niewiele miejsca, a do indywidualnego treningu potrzeba jeszcze mniej.
3. Uniwersalność – bardzo wysoka. Kettle są łatwe w obsłudze, więc sprawdzą się w treningu osób początkujących i zaawansowanych. To sprzęt wykorzystywany w podczas zajęć grupowych, cross treningów, treningów siłowych, a lżejsze kettle winylowe czy neoprenowe nawet podczas nawet zajęć fitness.
4. Trwałość – bardzo wysoka, zwłaszcza w przypadku kettli żeliwnych.
5. Potencjał marketingowy – wysoki. Kettle to sprzęt rozpoznawalny i lubiany przez szeroką grupę klientów.
Wnioski?
Kettlebell generują wysokie ROI dzięki dużej rozpiętości wag i szerokiemu zastosowaniu. To bezpieczna inwestycja praktycznie w każdym typie klubu.
Liny, sanki czy kettle – co wybrać do siłowni?
Kluczowe pytanie brzmi nie – co jest lepsze, ale czy dany sprzęt pasuje do Twojego obiektu.
Przed zakupem warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
- ilu klientów będzie korzystać z tego sprzętu tygodniowo?
- czy zwiększy on wartość treningów personalnych?
- czy pozwoli wprowadzić nowe zajęcia grupowe?
- czy jego obecność wyróżni klub na tle lokalnej konkurencji?
Sprzęt w strefie funkcjonalnej powinien pracować codziennie. Jeżeli stoi i czeka na okazjonalne użycie, jego ROI spada – niezależnie od ceny zakupu.
W większości klubów najlepszy stosunek kosztu do efektu mają liny i kettle. Sanki to rozwiązanie bardziej specjalistyczne, które najlepiej sprawdza się w większych obiektach o wyraźnie sportowym charakterze.
zobacz też: Hantle CPU czy TPU? Najlepszy wybór do Twojej siłowni
FAQ
Najczęściej liny albo kettlebell. Koszt wejścia jest relatywnie niski, a sprzęt można wykorzystać w treningach personalnych, obwodach i zajęciach grupowych. Jeśli sprzęt pracuje codziennie, ROI rośnie bardzo szybko.
To zależy od metrażu i profilu klientów. Sanki potrzebują długiego toru, więc zabierają sporo miejsca. W klubie nastawionym na trening motoryczny lub przygotowanie pod zawody typu Hyrox mogą być mocnym wyróżnikiem. W klasycznej, małej siłowni często przegrywają z bardziej uniwersalnym sprzętem.
Kettle. Sprawdzą się u początkujących, w treningu siłowym, funkcjonalnym i na zajęciach grupowych. Jednym stojakiem jesteś w stanie obsłużyć naprawdę szeroką grupę klientów i różne poziomy zaawansowania.
Kettle. Zajmują najmniej miejsca, a dają ogrom możliwości. Liny potrzebują długiego pasa do pracy, a sanki dodatkowo toru, więc przy małym metrażu każdy metr ma znaczenie.
Tak, szczególnie w social mediach. Dynamiczna praca na linach wygląda efektownie na wideo, kettlebell są rozpoznawalne i budują wizerunek funkcjonalnego klubu. Sanki mogą przyciągnąć konkretną grupę sportową. Ale finalnie najważniejsze jest to, czy sprzęt realnie zarabia na siebie, a nie tylko dobrze wygląda na zdjęciach.