Większość właścicieli siłowni ocenia sprzęt intuicyjnie. Widzą, że maszyna jest czasem zajęta i zakładają, że była dobrym zakupem. Problem w tym, że „zajętość” nie zawsze oznacza „rentowność”. Jak ocenić, czy dany sprzęt na siebie zarabia? Kiedy go usunąć, a kiedy zostawić chociaż nie jest oblegany? Sprawdź.
Spis treści
Metoda pierwsza: wskaźnik wykorzystania
Najprostsza, ale szybko pokazuje wynik. Wymaga sporo czasu i uwagi, więc sprawdzi się tylko w mniejszych siłowniach z obsługą, która jest na miejscu. Przez 1-2 tygodnie trzeba zapisywać, ile razy dziennie dana maszyna jest używana.
Przykład?
Hack squat:
- poniedziałek: 12 osób
- wtorek: 15
- środa: 16
- czwartek: 11
- piątek: 14
- sobota: 10
- niedziela: 8
Średnio: 12 użytkowników dziennie.
Teraz trzeba to porównać z innymi urządzeniami.
Przykładowo:
- suwnica Smitha: 30 osób
- wyciąg podwójny: 44 osoby
- a sprawdzony już hack squat: 12 osób.
Bardzo często po takiej analizie okazuje się, że jeden sprzęt jest używany nawet kilka razy rzadziej niż inne.
Uwaga: nie zawsze oznacza to, że ten mniej popularny natychmiast trzeba wymienić. Ale o tym za chwilę.

Metoda druga: koszt zakupu na jednego użytkownika
Na przykład: maszyna kosztowała 8 000 zł. Korzysta z niej średnio 7 osób dziennie, a więc 210 osób miesięcznie.
To oznacza, że w przez cały rok maszyna jest użyta 2520 razy. Koszt zakupu przypadający na jedno użycie po roku:
8 000 zł ÷ (210 × 12) = 3,17 zł za trening
Dla porównania: wyciąg za 20 000 zł jest używany przez 600 osób miesięcznie, czyli 7200 przez cały rok.
20 000 ÷ (600 × 12) = 2,78 zł za trening
To pokazuje, że zakup droższego, ale bardziej popularnego urządzenia może być dla właściciela bardziej opłacalny, niż tańszy sprzęt, z którego skorzysta niewiele osób.
Metoda trzecia: ROI sprzętu
To najbardziej biznesowe podejście.
Zadaj sobie pytanie: ilu klientów kupiłoby karnet właśnie dzięki tej maszynie?
Na przykład: kupujesz schody za 18 000 zł.
Zakładasz, że dzięki nim zapisze się do klubu 5 nowych osób.
5 × 180 zł (zakup karnetu) = 900 zł miesięcznie
Zwrot: 18 000 ÷ 900 = 20 miesięcy
Prawie 2 lata.
A co będzie, jeśli podobną kwotę wydasz np. na dodatkowe racki i akcesoria, które pozwolą obsłużyć 20 nowych klientów?
20 × 180 zł = 3600 zł
Zwrot: 18 000 ÷ 3600 = 5 miesięcy
Różnica jest ogromna.

Metoda czwarta: wskaźnik „kolejki”
Zamiast patrzeć na sprzęt, który jest używany, patrz na sprzęt, na który trzeba czekać.
Jeżeli:
- ludzie stoją do wyciągów
- czekają na wolne ławki
- czekają na wolne racki
to oznacza, że te urządzenia generują największą wartość dla klubu.
Jeżeli natomiast maszyna stoi wolna przez większość dnia, nawet jeśli jest nowa i efektowna, prawdopodobnie nie jest obecnie najlepszym sposobem na wykorzystanie powierzchni.
Metoda piąta: ankiety
Jeśli prowadzisz siłownię bezobsługową i nie spędzasz w niej wiele czasu, możesz o zdanie na temat sprzętu zapytać swoich klientów. Ankieta powinna być prosta, możesz ją przeprowadzić „stacjonarnie” (przygotować formularze, długopis i zostawić je np. w szatniach albo w recepcji) albo poprzez swoje media społecznościowe.
Jeżeli wyniki pokażą np. że:
- 65% klientów regularnie korzysta z wolnych ciężarów
- 55% z wyciągów
- 40% z bieżni
- 8% z maszyny na łydki
będzie Ci łatwo zdecydować, w co warto inwestować kolejne pieniądze.

Metoda szósta: porównanie bezpośrednie
Tu możesz pobawić się w księgowego i analityka w jednym.
Stwórz tabelę wg poniższego wzoru:
| nazwa maszyny | cena zakupu | wykorzystanie m/c | zajęta powierzchnia | awarie |
Wypisz w niej maszyny, co do których masz wątpliwości albo które zamierzasz kupić.
Co pokaże Ci takie zestawienie?
Na przykład to, że dwa sprzęty mają porównywalnie niskie wykorzystanie, ale jeden zajmuje znacznie więcej miejsca – i już wiesz, którego się pozbyć.
Albo: powierzchnia zajmowana przez trzy najrzadziej używane maszyny jest równa połowie powierzchni Twojej strefy wolnych ciężarów. Z tych trzech maszyn korzysta kilka procent klientów, z wolnych ciężarów – kilkadziesiąt. Może więc warto powiększyć strefę, skoro ciągle panuje tam tłok?
Inny przykład: jeden wyciąg był drogi, ale jest dość kompaktowy. Drugi kupiłeś taniej, ale zajmuje więcej miejsca i jest bardziej awaryjny. Potrzebujesz nowego wyciągu? Tabela wskaże Ci, którą opcję wybrać.
Takie zestawienie sprzętu przyda się też osobom, które dopiero planują otwarcie siłowni. Pomoże ocenić, czy sprzęt zmieści się w sali i… w budżecie. Oczywiście w takim przypadku wykorzystanie maszyn musisz zaplanować korzystając z doświadczenia – własnego lub innych. Jeśli musisz dostosować zakupy do budżetu (a nie odwrotnie), uszereguj maszyny wg czasu wykorzystania – to, co wyląduje na dole tabeli, będzie musiało zaczekać na lepsze czasy.

Kiedy warto dać maszynie drugą szansę?
Zrobiłeś zestawienie i już wiesz, jakich maszyn się pozbyć? To… jeszcze chwilę poczekaj. W każdym przypadku warto wziąć pod uwagę dwa dodatkowe kryteria.
1. Miejsce. Kupiłeś fajny (i drogi!) sprzęt, a okazuje się, że jest mało wykorzystywany? Zanim go wymienisz, zastanów się, dlaczego tak się dzieje. Może stoi w mało widocznym miejscu? A może ludzie nie wiedzą, jak go używać? Daj mu jeszcze miesiąc, zmień miejsce, dodaj instrukcję, zorganizuj trening pokazowy. Jeśli nic się nie zmieni, trudno – widocznie była to maszyna, którą kupiłeś bardziej dla siebie, a nie dla klientów.
2. Ludzie. Nie zawsze wartość maszyny da się przeliczyć na pieniądze. Używa jej mała grupa, ale są to najbardziej lojalni klienci? A może ten sprzęt jest ważny dla siłowni z innych powodów (influencerzy, osoby z niepełnosprawnościami, rekonwalescenci)? Zostaw go, jeśli czujesz, że tak będzie lepiej. W końcu to Twoja siłownia!
zobacz też: Ile kosztuje wyposażenie siłowni?
Wszystkie zdjęcia pochodzą z naszych realizacji.
FAQ
Najprostszym sygnałem jest niska częstotliwość użytkowania. Jeśli z urządzenia korzysta kilka razy mniej osób niż z innych maszyn zajmujących podobną powierzchnię, warto sprawdzić jego realną opłacalność. Pomocne będą analiza wykorzystania, kosztu zakupu na użytkownika oraz wskaźnik ROI.
Nie. Niska popularność nie zawsze oznacza, że sprzęt jest zbędny. Czasem problemem jest lokalizacja urządzenia, brak instrukcji obsługi lub niewystarczająca promocja jego możliwości. Warto najpierw zmienić ustawienie maszyny i obserwować wyniki przez kilka tygodni.
Największą wartość zwykle tworzy sprzęt, na który regularnie tworzą się kolejki. Najczęściej są to wyciągi, racki, ławki treningowe oraz strefa wolnych ciężarów. Duże zainteresowanie oznacza, że urządzenia są potrzebne wielu klientom każdego dnia.
Należy oszacować, ilu nowych klientów może przyciągnąć zakup konkretnego urządzenia. Następnie miesięczny przychód od tych osób porównać z kosztem zakupu sprzętu. Dzięki temu można określić, po ilu miesiącach inwestycja się zwróci.
Tak. Ankiety pozwalają szybko sprawdzić, z jakiego sprzętu klubowicze korzystają najczęściej i czego im brakuje. To szczególnie przydatne w siłowniach bezobsługowych, gdzie właściciel nie może na bieżąco obserwować zachowań klientów na sali treningowej.